Wątek cen w Emiratach przewija się w zasadzie w każdej rozmowie, którą prowadzę o moim życiu w Abu Dhabi. Rozumiem to, bo medialny obraz życia tam jest taki, że moglibyście pomyśleć, że za mleko płacę sztabkami złota, a w centrum handlowym nie ma innych sklepów niż Gucci i Prada. Prawda jednak jest trochę dalej. Niedaleko, ale jednak nie tam :)

Żebyście zrozumieli skąd u mnie taki stosunek do cen w Emiratach jaki przedstawię w kolejnych akapitach musicie wiedzieć, że nie przeprowadzałam się tam z Polski. Wcześniej mieszkałam kilka lat w Londynie i zdążyłam porządnie przywyknąć do tamtejszych cen. A te potrafiły być szalenie wysokie. Jasne, ciuchy były tanie, ale jedzenie, mieszkanie i transport… lepiej nie mówić.

Dlatego po przyjeździe do Emiratów wiele cen paradoksalnie zaskoczyło mnie na plus!

Ceny w Emiratach – Życie codzienne

Walutą obowiązującą w Emiratach jest dirham (AED), który na potrzeby codziennego życia przeliczam do złotówki 1:1. Dokładny kurs w sierpniu 2018 wynosił: 1 PLN = 0,994 AED

Mieszkanie

Jedna z najdroższych imprez w Emiratach. Zarówno jeśli chcesz mieszkać w Dubaju jak i Abu Dhabi musisz przygotować solidną porcję gotówki na pokrycie tego kosztu.

Kupno. Na przyzwoite 2 pokoje w kilkuletnim budynku, z kuchnią/aneksem trzeba przeznaczyć około 1 miliona AED.

Wynajem. To samo mieszkanie można wynająć za około 80 000 AED rocznie. Jest tu jednak jeden haczyk! Zasadą jest, że trzeba zapłacić za rok z góry, czasem można wynegocjować 2 raty, ale rzadko więcej.

Ceny konkretnych mieszkań możecie sobie przejrzeć tutaj: https://www.propertyfinder.ae/

Zakupy spożywcze

Tu nie doznałam szoku. Na pewno codzienne zakupy są tańsze niż w Londynie i droższe niż w Polsce, ale niewiele.

Świeże mleko (nie z kartonu) kosztuje 5 AED. Dobry chleb 5-10 AED. Jogurty wybieram takie za około 2-3 AED, ale o nich więcej niżej. Opakowanie zwykłego sera żółtego to koszt około 10-15 AED.

Owoce i warzywa mają się różnie – większość jest droższa niż w Europie np. jabłka (cena około 10-15 AED za kilogram), czy marchewki (3-6 AED/kg). W świetnych cenach są za to egzotyczne owoce oraz warzywa i owoce lokalnego pochodzenia np. zielona papryka, zioła czy daktyle.

Na plus zakupów spożywczych w Emiratach jest to, że wybór jest ogromny!

Co do pozostałych rzeczy nie można powiedzieć jednoznacznie czy są drogie czy tanie. Wszystko zależy od tego na jaką jakość się zdecydujesz. Wybór jest ogromny tak by zaspokoić gusta wszystkich mieszkańców, więc jogurt możesz kupić zarówno za 1 AED jak i za 20 AED. Wszystko zależy od tego czy wybierzesz lokalnego dostawcę i produkt napakowany cukrem na mleku z proszku (niestety jakość lokalnych jogurtów jest niska…) czy ekologiczny bio produkt importowany z Europy.

Niedrogie są lokalne produkty takie jak sery – feta czy labneh (pyszny, polecam!) czy oliwki.

Benzyna

Hit, który cieszy kieszeń każdego mieszkańca Emiratów. Ostatnio cena benzyny oscyluje około 2,5 AED/litr! Niestety ciągle drożeje.

Samochody

Narosło wiele legend o tym jak tanie są auta w Emiratach. Też je słyszałam i oczekiwałam dużo większej różnicy z Europą!

Auto z salonu. Są tańsze, ale nie różnią się wcale tak wiele. Nie znam się zbytnio na motoryzacji (chyba, że obejrzenie wszystkich odcinków Top Gear się liczy – to jestem ekspertką!), ale ta różnica może być większa, bo auta sprzedawane u nas (ZEA) jako „standardowe” są zwykle lepsze niż podstawowe wersje aut polskich. Mają większe silniki, lepsze wyposażenie itp.

Auta używane. Tu się zaczyna zabawa. Większość samochodów na ulicach Emiratów ma nie więcej jak kilka lat. Mieszkańcy, szczególnie Ci bogatsi, kupują nowe modele dość często i nie jeżdżą zbyt długo tym samym autem. Tym sposobem kilkuletnie auta używane potrafią być naprawdę tanie. Szczegóły marek i roczników możecie sobie sprawdzić tutaj https://dubai.dubizzle.com/motors/used-cars/. Oczywiście większość tych aut będzie z bogatym wyposażeniem, co dodatkowo czyni je ciekawym łupem.

Ubrania

Nie prowadziłam szeroko zakrojonych badań, ale mam wrażenie, że większość ubrań z sieciówek (te łatwo porównać) jest w Emiratach około 10-20% droższa. Niby niewiele, dlatego jak coś potrzebuję albo szczególnie mi się spodoba (bywa że oferta jest tu ciekawsza, są inne modele np. dłuższe sukienki, a takie preferuję) to kupuję. Natomiast większe uzupełnianie szafy zostawiam sobie na pobyty w Polsce.

Podobnie sprawa ma się z luksusowymi butikami. Mimo tego, że jeszcze do końca 2017 roku w Emiratach nie był podatku VAT, to buty czy torebki od projektantów wcale nie były 20% tańsze niż w Europie, jak można by się tego spodziewać. Wydaje mi się, że odzwierciedla to globalną politykę takich marek, według której cena na dany produkt ma być wszędzie taka sama. Robiłam kilka riserczy pod tego typu zakupy i wychodzi na to, że nie ma większych szans upolować tańszej torebki tylko przez kupienie jej w innym kraju. Za to wybór na pewno jest dużo większy i dostępność modeli nieporównywalna np. z Polską.

Kosmetyki

Co do zasady są droższe niż w Polsce. I wcale nie lepsze… Dlatego zawsze gdy lecę na trasie Warszawa – Dubaj 1/3 mojej walizki stanowią zapasy ulubionych kosmetyków na kolejne miesiące.

Ceny w drogeriach są przynajmniej 10% wyższe od polskich, a niektóre produkty potrafią kosztować nawet 50% więcej!

Tradycyjnie już, wybór i dostępność w Emiratach są dużo większe, więc czasem kupuję coś bez względu na cenę, tylko dlatego, że w Polsce jest to nie do dostania.

Perfumy niestety też są trochę droższe :) Emiratczycy leją się nimi litrami więc to towar w cenie!

Rozrywki

Jak wszędzie – w każdej cenie można znaleźć coś dla siebie. Wiele rozrywek jest darmowych, ale np. wejście do parku w Abu Dhabi kosztuje 5 AED – wiem, zabawne :) Ale to naprawdę fajny park, a cena jest na tutejsze warunki symboliczna.

Kino to wydatek około 40 AED na osobę. Bogaty jest też repertuar koncertów gwiazd muzyki, ale tutaj bilety są już trochę droższe, bo po kilkaset AED – oczywiście zależy od rodzaju biletu i formatu artysty. Ale podkreślam, że wybór jest naprawdę duży!

Wejście do Luwru w Abu Dhabi to koszt 60 AED, a wjazd na Burj Khalifa w Dubaju kosztuje około 150 AED. Odwiedzenie Wielkiego Meczetu Szejka Zayeda w Abu Dhabi jest darmowe, podobnie wejście do Emirates Palace.

Drinki w hotelu to koszt około 40 AED za jeden, ale łatwo trafić promocję typu „happy hours” i obniżyć tę cenę o połowę. Podobnie ma się sprawa z wyjściem na kolację. Standardowo to koszt około 150 AED za osobę (oczywiście zależnie od klasy restauracji, ale powiedzmy, że to zaokrąglam – raczej w górę), ale nietrudno znaleźć vouchery, które sprawią, że zamiast za 2 główne dania zapłacisz tylko za jedno. Szukaj ich w czasopismach o rozrywce np. Time Out (osobne wydanie dla Abu Dhabi i Dubai – często dostępne za free w hotelach) albo w aplikacji na telefon The Entertainer.


Podsumowując, gdybym miała przeprowadzić się do Abu Dhabi z Polski to tutejsze ceny mogłyby mnie pewnie początkowo lekko przerazić. Ważne jest jednak też zdanie sobie sprawy, że zarobki w Emiratach są dużo wyższe, więc i standard życia różni się od wschodnioeuropejskiego.

I owszem, pewne zakupy są dla mnie przesadą i stoją poza moją granicą wydawania pieniędzy na jaką jestem w stanie się zgodzić jak np. wspomniane wcześniej jogurty po 20 AED, ale do niektórych absurdów już się przyzwyczaiłam. Tego, że musimy płacić czynsz z góry na cały rok i to w cenie małego mieszkania w Łodzi czy rachunków za przedszkole dla córki, które kosztuje za tydzień tyle co w Polsce miesiąc nie zmienię. Muszę się do nich przystosować.

Jeśli jednak myślisz o przyjechaniu do Emiratów na urlop, na pewno najbardziej wygórowane ceny nie będą Cię dotyczyć i masz szanse na rozsądne budżetowo wakacje! W Emiratach da się wydać każdą kwotę pieniędzy – nie tylko ogromną, ale tę mniejszą też :)

Czegoś nie wymieniłam? Chcesz wiedzieć ile kosztuje coś co Cię interesuje? Pytaj w komentarzach! :)

Masz już swój biznesplan?

Już ponad 4 200 zapisało się na newsletter i korzysta z bonusowych materiałów!

Dołącz do nich i ściągnij darmowy jednostronicowy biznesplan. Zacznij realizować swój pomysł od zaraz :)

Chcę zapisać się do newslettera, a co za tym idzie wyrażam zgodę na przesyłanie na mój adres e-mail informacji o nowościach, promocjach, produktach i usługach związanych z blogiem kasiapszonicka.pl.

I will never give away, trade or sell your email address. You can unsubscribe at any time.